Twórczość


Dyskografia



Książki



W sprawie zakupu książek proszę pisać na e-mail


The Best – Dobranoc Europo [2004]

Krzysztof Daukszewicz – śpiew, gitara klasyczna
Mieczysław Grochwski – fortepian, skrzypce
Witold Olszewski – gitara akustyczna, skrzypce
Zbigniew Łapiński – instrumenty klawiszowe
Andrzej Kleszczewski – gitara akustyczna
Józef Gawrych – instrumenty perkusyjne

1. Przyszli dziś złodzieje
2. Ballada pralnicza…
3. W pogoni za niepewnym jutrem
4. Leniwa niedziela
5. Zadupie
6. Płacz moja wodo
7. Sposób na przetrwanie
8. Na bezdrożach
9. Obok hotelu „Grand”
10. Narkomani
11. Dobranoc europo
12. Poeta i pan Strauss
13. Easy rider
14. I to jest mój kraj
15. Lubię budzić się jutro
16. Ballada o martwej naturze na emeryturze

^powrót

Przeboje sezonów [2001]

1. List Ignacego do Hrabiego
2. Łeb hydry dance
3. Ballada o wyskubanym orle
4. Kaczka jeszcze bardziej dziwaczka
5. Prewencyjne boogie woogie
6. Krótka historia rozpijania się narodu
7. Ogniem i mieczem – rap
8. Pan Tadeusz 2000
9. Zebranie o strajkach
10. Najlepiej strajkować na wiosnę
11. Święta to święta rzecz

^powrót

Nadwyobraznia [2000]

Krzysztof Daukszewicz – śpiew, gitara akustyczna
Mieczysław Grochwski – fortepian, skrzypce
Witold Olszewski – gitara akustyczna, skrzypce
Zbigniew Łapiński – instrumenty klawiszowe
Andrzej Kleszczewski – gitara akustyczna
Józef Gawrych – instrumenty perkusyjne

1. Mc Drive
2. Audio-tele
3. L4
4. To ból, to nic
5. Matka menela
6. Towarzysze menela
7. Łódka Bols
8. Zaproszenie do dyskusji
9. Nie wierzcie tym co mówią
10. Ballada o dwóch piwach
11. Odchodzę w stronę samotnych
12. Jeszcze jedna noc, jeszcze jeden dzień
13. Deszcz pada na Mazurach
14. Jesień
15. Blues śpiewany na stojąco w d-moll

^powrót

Zadupie [1999]

Krzysztof Daukszewicz – śpiew, gitara klasyczna
Mieczysław Grochwski – fortepian, skrzypce
Witold Olszewski – gitara akustyczna, skrzypce
Zbigniew Łapiński – instrumenty klawiszowe
Andrzej Kleszczewski – gitara akustyczna
Józef Gawrych – instrumenty perkusyjne

1. Przyszli dziś złodzieje
2. Ballada pralnicza…
3. W pogoni za niepewnym jutrem
4. Leniwa niedziela
5. Zadupie
6. Płacz moja wodo
7. Sposób na przetrwanie
8. Na bezdrożach
9. Obok hotelu „Grand”
10. Narkomani
11. Dobranoc europo
12. Poeta i pan Strauss
13. Easy rider
14. I to jest mój kraj

^powrót

Prośba [1996]

Krzysztof Daukszewicz – śpiew, gitara akustyczna
Mieczysław Grochwski – fortepian
Andrzej Kleszczewski – gitara akustyczna

1. Ballada dziadowska
2. Wiosna nasza
3. Eminencja
4. Idą myśliwi
5. Ballada o człowieku z kwiatami
6. Do siego roku z kwiatami
7. Plotki
8. Prośba
9. Aleja róż
10. Hamburg
11. Kosher song
12. Nie śpiewam ministrom
13. Schody do mojego nieba
14. Ja świateł nie gaszę
15. Bezrocze
16. Ballada dziadowska
17. Klasówka z fragmentu wolności

^powrót

Stare and Nowe [1994]

Krzysztof Daukszewicz – śpiew, gitara akustyczna
Mieczysław Grochwski – fortepian
Andrzej Kleszczewski – gitara akustyczna

1. Leniwa niedziela
2. Świadek wesołego miasteczka
3. Pochód
4. Zadupie
5. Ja was proszę panowie
6. On i ja
7. W pogoni za niepewnym jutrem
8. I to jest mój kraj
9. Śmierć satyryka
10. Easy Rider
11. Na bezdrożach
12. Sposób na przetrwanie
13. Tyle mi zostało co mi nakapało
14. Bieda – koleżka
15. Obok hotelu „Grand”
16. Dobranoc Europo

^powrót

Pochód [1992]

Krzysztof Daukszewicz – śpiew, gitara klasyczna
Mieczysław Grochwski – fortepian, skrzypce
Andrzej Kleszczewski – gitara akustyczna

Strona A
1. Świadek wesołego miasteczka
2. Pochód
3. Wpadła mucha do mieszkania
4. Zadupie
5. Ja was proszę panowie
6. Ja umieram jak las

Strona B
1. W pogoni za niepewnym jutrem
2. Śmierć satyryka
3. Easy Rider
4. Na bezdrożach
5. Sposób na przetrwanie

^powrót

Przeżyłem, Panie Hrabio vol 1&2 [1994]

Krzysztof Daukszewicz – śpiew, gitara klasyczna
Mieczysław Grochwski – fortepian
Andrzej Kleszczewski – gitara akustyczna
Zbigniew Łapiński – instrumenty klawiszowe
Józef Gawrych – instrumenty perkusyjne

vol. 1
Strona A
1. Ulica przejściowa
2. Białe plamy
3. Nie dać się sprowokować

Strona B
1. List Ignacego do Hrabiego
2. Narkomani

vol. 2
Strona A
1. On i ja
2. I to jest mój kraj
3. Przy nadziei
4. Dobranoc Europo

Strona B
1. A pszczółki już tamuj nie było
2. Tyle mi zostało co mi nakapało
3. Bieda – koleżka
4. Sposób na przetrwanie

^powrót

Muzykoterapia [1993]

Krzysztof Daukszewicz – teksty, muzyka, śpiew, gitara klasyczna
Mieczysław Grochwski – fortepian, skrzypce
Andrzej Kleszczewski – gitara akustyczna

Strona A
1. Obowiązujący rozkład jazdy
2. Zamiast rutinoscorbiny
3. O Jezu, co za kraj
4. List ignacego do hrabiego

Stroba B
1. Czarne łebki
2. Zadupie
3. Muzykoterapia

^powrót

Bieda [1990]

Krzysztof Daukszewicz – śpiew, gitara klasyczna
Witold Olszewski – gitara akustyczna, skrzypce
Zbigniew Łapiński – instrumenty klawiszowe
Andrzej Kleszczewski – gitara akustyczna
Józef Gawrych – instrumenty perkusyjne

Strona A
1. Tyle mi zostało, co mi nakapało
2. Lubię budzić się jutro
3. Bieda – koleżka
4. Broodway
5. Narkomani

Strona B
1. Ballada o martwej naturze na emeryturze
2. Ballada o trzeźwym diable
3. On i ja
4. Dobranoc Europo
5. Sposób na przerwanie

^powrót

Pralnia [1988]

Krzysztof Daukszewicz – śpiew, gitara klasyczna
Mieczysław Grochwski – fortepian, skrzypce
Witold Olszewski – gitara akustyczna, skrzypce
Zbigniew Łapiński – instrumenty klawiszowe

Strona A
1. Leniwa niedziela
2. Ballada pralnicza
3. Wspomnienia z izby otrzeźwień
4. Poeta i pan Strauss

Strona B
1. Płacz moja wodo
2. Przyszli dziś złodzieje
3. Obok hotelu „Grand”
4. Easy Rider

^powrót

Książki


Meneliki, limeryki, epitafia sponsoruje ruska mafia [2004]

„Przez kilka lat zbierałem opowiastki o menelach, o których się mówi, że ich nieszczęście w życiu polega na tym, że pili alkohol nie ten co trzeba, i przez to życie potoczyło się im w dół”

^powrót

Byłoniebyło [2003]

” Drogi Czytelniku, który weźmiesz „Byłoniebyło” do ręki, muszę Ci coś powiedzieć. Jeżeli w tym tomiku doszukasz się poezji, sprawi mi to przyjemność, jeżeli zobaczysz tylko emocje i zwątpienia, które dopadają każdego w życiu, będzie to prawda.
Były i jeszcze mam nadzieję, że będą w moim życiu takie chwile, które muszę ubrać we własne słowa, nawet jeśli kilka minut później jestem już w innych obłokach i na innej Ziemi, którą najbardziej lubię w baśniowym malarstwie Joasi Milewicz.
Do takiego postrzegania świata chciatbym jeszcze dorosnąć.
PS. Ten tomik powstawał dwadzieścia pięć lat.

^powrót

Hrabia, Wiedźma i Cycek [1993]

- Z kim macie dziecko, towarzyszko
- Z chłopcem, panie oficerze.
- Nie sypialiście z chłopcem. Tylko z wrogiem klasowym. On na to, już z pianą na ustach.
- Nie z wrogiem, a z fryzjerem. Odpowiadam.
- Wy bronicie bandyty, który zaciął przy goleniu naszego towarzysza sekretarza. Aż do krwi. Zadał tym samym ból naszej całej klasie robotniczej!!
I wali pięścią w stół. Więc mówie spokojnie, żeby tylko dziecka nie uderzył : – Fryzjer tnie każdego, panie komisarzu. Bywa, że i popzycje zatnie. Taki jego zawód. A ja z nim sypiałam jeszcze przed tym, jak pana sekretarza skaleczył.
- Takie przypadki trzeba przewidywać. A i z waszym ojcem też nie wiadom, jak było do końca.
- Jak to nie wiadomo? Ja do niego. Przecież krzyknął w agonii: – niech żyje Józef! Krzyknął, czy nie?
- Owszem, mamy zanotowane, że krzyknął, ale mamy pretensje do waszej rodziny, że nie umierał całym zdaniem. A my, komuniści nie lubimy niedomówień!

^powrót

Izy Rajder [1991]

„Dzień dobry tym wszystkim, którzy dzień zaczynają od czytania, i dobry wieczór tym, którzy go w ten sposób kończą.
Otóż, postanowiłem przeprowadzić wywiad z samym sobą. To znaczy, nie będę pytał o to ile mam dzieci, czym się zajmuję i tym podobne sprawy, bo – po pierwsze – ja to dobrze znam, a po drugie – kogo to obchodzi?(…)”

^powrót

Piosenki z życiorysem [1995]

„Nie tylko w wakacje proponuję Państwu „Piosenki z życiorysem” Krzysztofa Daukszewicza. Ten współczesny polski satyryk ma wielu zaprzyjaźnionych amatorów, ceniących jego niezależność, poczucie humoru, dystans do zwariowanej i pogmatwanej polskiej rzeczywistości i codzienności, umiejętności pointy. Satyra, jaką uprawia Daukszewicz, jest swoistym krzywym zwierciadłem, w którym odbijają się ludzie i sprawy, w którym żyjemy. I oto okazuje się, że niektórym bardziej do twarzy w takim krzywym zwierciadle…
Jestem przekonany, że „Piosenki z życiorysem”, mimo że odnoszą się do rzeczy aktualnych i zakładają, że słuchacz czy czytelnik wie, dlaczego Krzystzof Daukszewicz puszcza perskie oko do publiczności – nie będą skazane na żywot motyla; spójrzmy na nie także jako na świadectwo historii przywracania w Polsce normalności politycznej i gospodarczej. Ten czas przełomu i radykalnych zmian wymaga wielu świadectw, także głoszonych przez lżejsze Muzy.
Kto lubi Daukszewicza, gra na gitarze i wieczory wakacyjne spędza przy ognisku – dostanie w tej książeczce wszystko: słowa, chwyty gitarowe, oraz biografię niejednej piosenki. Dostanie także propozycję nastroju, w którym humor miesza się z powagą, refleksję pointuje żart…
A my Polacy, chyba lubimy takie sielanki… ”

^powrót

Prawdziwki i zmyślaki [1996]

„Przedstawiam Państwu kolejną książkę Krzysztofa Daukszewicza. Tym razem są to „Prawdziwki i zmyślaki’: czyli historyjki z życia, które się albo Autorowi naprawdę przydarzyły, albo, jeżeli nawet się nie przydarzyły (któż to wie…), to z całą pewnością mogły się przydarzyć. Nie tylko zresztą jemu, gdyż pod tym swoistym sprawozdaniem z codziennego życia w Polsce w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych odartego z póz i uniesień patriotycznych może podpisać się wielu, zapewne i spośród Was, mili Państwo. Historyjki, choć są opowiedziane zabawnie, ze swadą satyryką, nie są ani takie błahe, ani takie beztroskie. Ot, choćby gdy Autor opowiada, jak dzieci zażądały na święta Bożego Narodzenia… pizzy i hamburgerów.
Swoisty „Polaków portret własny”, jaki zafundował nam Daukszewicz w „Prawdziwkach i zmyślakach”. nie jest fotografią. To raczej malarstwo, które niby deformuje rzeczywistość, lecz w gruncie rzeczy, jeżeli jest dobre, trafnie ją pointuje.
Gdy „zmyślaki” okazują się „prawdziwkami:, nie jest nam niekiedy wcale do śmiechu. A jednak nasze zdrowie zależy od tego, czy potrafimy zachować dystans i z autoironią spojrzeć na samych siebie. „Śmiej się pan z tego” jak mawiał Wiech.
Miłej lektury.”

^powrót

Przeboje sezonów [2001]

„Drogi czytelniku, a być może nawet i słuchaczu.
Tym razem postanowiłem być dwa w jednym, czyli i szampon i odżywka. W książce znajdziesz to, co mnie śmieszyło w zaciszu domowym podczas weryfikowania naszej rzeczywistości, a na płycie to, z czego śmiałem się po wyjściu na estradę…
Razem daje to, mam nadzieję, ciekawą dawkę humoru i refleksji.”

^powrót

Przeżyłem Panie Hrabio [1991]

„A na pytanie Pana Hrabiego: – Co, w takim razie oznaczają w naszym kraju słowa pluralizm i demokracja?
To odpowiadam, że co to jest pluralizm i demokracja to wie teraz tylko Lech Wałęsa, ale wygląda na to, że prawidłową odpowiedź schowali na później bracia Kaczyńscy.”

^powrót

Cykl „Między Worłujem a Przyszłozbożem:


Przyspieszenie [1991]

„Koniec tomu pierwszego. Drugi już się pisze.”

^powrót

Spowolnienie [1992]

” UWAGA! Być może tom trzeci ukaże się już w podziemiu!”

^powrót

W sam raz [1992]

„Głupota wylewa się jak pana z kufli! Politycy też mają pianę na ustach, ale dla naszego dobra.
my też się pienimy coraz bardziej.
Piszę następną.”

^powrót

Po przełomie [1994]

„Drogi czytelniku.
W ciągu ostatnich pięciu lat przeżyliśmy rządy: Komunistyczny, prawicowy, liberalny, prawicowoliberalnodemokratyczny i powróciliśmy nagle do rządu socjalistycznego. Z tej radości piszę już „Lewom marsz”

^powrót

Lewom marsz [1994]

„To prawda, że piszę już tom następny.
To prawda, że skończę go w tym roku.
Ale to nie prawda, że wiem jaki będzie tytuł.
Jest to sprawa oszołomów a nie moja.”

^powrót

Pamiętnik popaprańca [1995]

„Skłamałbym gdybym powiedział, że nie będzie następnego tomu. Nie wiem natomiast jaki będzie tytuł. Uzależniam to od ilości kandydatów na urząd prezydenta. Najlepiej byłoby gdyby było ich 44. Obawiam się jednak, że będzie więcej.”

^powrót

Magitster Prezydent [1996]

^powrót

Król Maniuś Pierwszy [1997]

,,(…) Wszędzie, gdzie się pojawialiśmy, czy na targu, czy w kościele, czy na odpuście, pokazując nas palcami, mówiono . To ani bolało, ani nie dawało satysfakcji, było się i już.
(…) Mając trzydzieści lat życia za sobą i mocno stępiony wileński zaśpiew, awansowałem wśród kolegów po piórze na Mazura.
(…) W tygodniu, kiedy ogłoszono oficjalnie, że w Polsce ma powstać loża masońska Wielki Wschód Polski, zostałem masonem. Po programie satyrycznym Na tronie jedna pani zadzwoniła do mojego domu i powiedziała synowi, że jest gudłaj i mason.
(…) Gdyby ktoś z państwa na podstawie tego krótkiego życiorysu ustalił moją obecną tożsamość – a mam nadzieję, że ta książka w tym pomoże – byłbym bardzo zobowiązany. Ewentualne pseudonimy lub wyzwiska proszę przesłać na adres wydawnictwa.”

^powrót

Polska Rzeczpospolita Polska [1999]

” Człowiek jest istotą rozumną, ale istota rozumna jest zazwyczaj i naiwna. Tak ma się i ze mną. Myślałem, że po napisaniu Polskiej Rzeczypospolitej Polskiej odpocznę. Nie da się. Kolejna książka za kilka miesięcy. Tym razem pod tytułem Towarzysze i Koledzy.”

^powrót

Komentowanie jest zablowokwane.